INKWIZYCJA A WŁADZA ŚWIECKA
Wstęp:
Herezja w początkowych wiekach chrześcijaństwa była sprawą wewnętrzną Kościoła. Było to o tyle zrozumiałe, że początkowo i chrześcijaństwo uważane było przez władzę świecką (głównie cesarską) za sektę heretyków stanowiących odłam judaizmu i, skoro to chrześcijaństwo było ścigane przez włądze świecką, to nie mozna było oczekiwać, aby pomagała Kościołowi ścigać heretyków. Sytuacja zaczęła ulegać zmianie z momentem, kiedy chrześcijaństwo zostało zalegalizowane (lata 311-313), a potem uznane za religię panującą w cesarstwie. Cesarze rzymscy patrzyli na chrześcijaństwo przez pryzmat polityki, religia ta miała zapewniać cesarstwu pokój wewnętrzny i zjednoczenie obywateli wokół wspólnej idei. Dlatego już od Konstantyna cesarze ingerowali w spory doktrynalne i próbowali eliminować, przy użyciu swojej władzy, heretyków zagrażających jedności chrześcijaństwa. Np. cesarz Teodozjusz, który uczynił chrześcijaństwo religią panującą, wydał w 380 roku ogólny zakaz szerzenia herezji. Herezję wkrótce przestano w cesarstwie uważać za kwestię wyłącznie wiary, utożsamiono ją z przestępstwem przeciwko porządkowi publicznemu, a potem nawet ze zbrodnią obrazy majestatu cesarskiego.
Crimen laese maiestatis:
Zwrot ten oznacza zbrodnię obrazy majestatu - przestępstwo obecne już w prawie rzymskiej republiki. Oznaczało pierwotnie obrazę godności władcy oraz zdradę stanu. Wbrew powszechnym opiniom zastosowanie tej kwalifikacji do czynów stricte religijnych nie nastąpiło dopiero po uznaniu chrześcijaństwa za religię panującą. Już w I wieku naszej ery właśnie za zbrodnię obrazy majestatu uznawano chrześcijaństwo, którego doktryna odmawiała oddawania boskiej czci cesarzom. Crimen laese maiestatis karane było początkowo wygnaniem i konfiskata mienia, wkrótce jednak zaczęto wobec skazanych stosować karę śmierci. Za konkretną herezję - manicheizm (od początku szczególnie prześladowany przez władze świeckie cesarstwa, ale także Persji) - karę śmierci ustanowiono w 407 roku, natomiast wszelkie herezje formalnie zrównano ze zbrodnią obrazy majestatu za cesarza Justyniana (527-565). We wschodnim cesarstwie już więc wtedy istniało oficjalne świeckie ściganie herezji. Na zachodzie po raz pierwszy władcy świeccy uznali herezję za obrazę ich autorytetu i majestatu później. W 1194 roku Alfons I i w 1197 roku Piotr II zrównali w Aragonii herezję ze zbrodnią obrazy majestatu, co miało formalnie uzasadniać stosowanie wobec nich kary śmierci. Na początku XIII wieku w ich ślady poszli cesarz Fryderyk II oraz francuski król Ludwik IX. Od strony kanonicznej zrównanie herezji ze zbrodnią obrazy majestatu nastąpiło po raz pierwszy w bulli Innocentego III Vergentis z 1199 roku. Tym samym utworzone zostały podstawy prawne do ścisłej współpracy w ściganiu heretyków między władzą świecką a władzą kościelną, która wkrótce po tych wydarzeniach przybrała formę Inkwizycji.
Współpraca Inkwizycji z ramieniem świeckim:
Inkwizycja wydawała różne wyroki, nie mogła jednak formalnie skazać nikogo na kary okaleczające ani na karę śmierci - ze względu na obowiązującą zasadę, że Kościół brzydzi się krwią. Z czysto formalnego punktu widzenia, Inkwizycja, kiedy oceniała kogoś jako poważnego i nierokującego nadziei heretyka, nie miała już żadnego pola manewru w zakresie wyroku. Jednak ponieważ herezja taka stanowiła jednocześnie przestępstwo według prawa świeckiego, osoba taka była przekazywana sądom świeckim. Jakkolwiek łącznie z tym przekazaniem trybunał inkwizycyjny prosił o łagodne potraktowanie heretyka, to oznaczało to de facto wydanie na niego wyroku śmierci. Działo się tak z tego powodu, że inkwizycja, określając więźnia jako heretyka, działała faktycznie na kształt współczesnego biegłego sądowego w zakresie oceny herezji. Mając największą wiedzę i poparcie autorytetu Kościoła, mogła najlepiej wypowiedzieć si na temat tego, czy oskarżony jest heretykiem i trudno było oczekiwać, że sędziowie świeccy zakwestionują tę opinię, co zresztą mogło i im zagrozić oskarżeniem o herezję. Poza tym ówczesne sądy świeckie były co do zasady surowsze od sądów kościelnych i łatwo skazywały na kary okaleczające lub śmierć. Tym samym inkwizytor, uznając kogoś za zatwardziałego heretyka, był świadomy tego, że - w oparciu o opinie inkwizycji co do jego herezji i fakt spełnienia przesłanki przestępstwa prawa świeckiego - zostanie on skazany. Czy w związku z powyższymi faktami można mówić o tym, że to Inkwizycja skazywała na śmierć, mimo iż kara ta wynikała z regulacji prawa świeckiego (ustanowionego jednak za aprobatą władz kościelnych) niech pozostanie kwestią otwartą dla oceny indwyidualnego czytelnika.
|
|
|